Dostępność Logo BIP

Opowieść o legendzie Gerarda Cieślika z plejadą gwiazd

umws20260904_gc_kp_tz015.jpg

4 września 2026

Plenerowy spektakl teatralny, który odbędzie się 20 września o godzinie 20.00 na Superauto.pl Stadionie Śląskim, połączy sport, muzykę, teatr, film i nowoczesne środki wizualne, tworząc poruszającą opowieść o pasji, odwadze oraz sile sportowych marzeń

„Łącznik – pieśń o Gerardzie Cieśliku”, to niezwykłe wydarzenie artystyczne inspirowane życiem i karierą legendy Ruchu Chorzów, przywołujące pamiętne starcie naszej reprezentacji z kadrą ZSRR w październiku 1957 roku.

W roli głównej zobaczymy Macieja Musiała, znanego choćby z popularnego serialu „Rodzinka.pl”. Spektakl reżyseruje duet Janusz Zaorski – Robert Talarczyk, którzy na początku tego roku pracowali także razem tworząc inną piłkarską opowieść „Ezi” przybliżającą postać i perypetie innego wielkiego piłkarza – Ernesta Wilimowskiego. Obok Macieja Musiała wystąpią m.in. Jacek Beler (jako Czesław Szymański), Dariusz Szpakowski (w roli Wiecznego Komentatora), Katarzyna Hołub (Carmen Moreno), Dorota Pomykała (Marta Cieślik, matka Gerarda), Olek Krupa (Jerzy Ziętek), Bogdan Kalus (trener), Dariusz Niebudek (Henryk Reyman, trener reprezentacji Polski).

W piątek 4 września na płycie Superauto.pl Stadionu Śląskiego odbyła się konferencja prasowa zapowiadająca to wydarzenie.

- Ten stadion zawsze niósł do zwycięstw. Myślę, że ten spektakl też będzie sukcesem, bo jest to przecież opowieść o tym, co wydarzyło się naprawdę i zostało w pamięci na dekady – mówi Dariusz Szpakowski, który w tym spektaklu wystąpi w swojej zawodowej roli, czyli komentatora.

- To właściwie moje drugie podejście do aktorstwa, bo także jako komentator wystąpiłem w „Piłkarskim pokerze” również w reżyserii Janusza Zaorskiego. Czy trudno zmierzyć się z tym samym, co robiło się na co dzień na planie filmowym? Moja żona jest aktorką, więc ten fach nie jest mi obcy – uśmiecha się legendarny komentator.

Obsadzenie Macieja Musiała w roli głównej nie było przypadkiem.

- Patrząc na zdjęcia młodego Gerarda Cieślika, widzę Macieja Musiała. To podobieństwo jest naprawdę duże, a Maciej to dziś absolutny, światowy top aktorski – uważa Janusz Zaorski dodając, że spektakl będzie w przekazie czymś na kształt przenikania się epok i dekad.

Maciej Musiał przyznał, że wcześniej nie znał przebiegu kariery Gerarda Cieślika ani otoczki towarzyszącej pamiętnemu spotkaniu polskich piłkarzy z kadrą ZSRR sprzed blisko 70 lat.

- To są czasy, gdzie nie tylko mnie nie było w planach, ale nawet mojego taty – śmieje się popularny aktor akcentując jednak, że po zapoznaniu się z historią Cieślika i wydarzeniom podczas tamtego meczu podjął się wyzwania odegrania roli ikonicznego piłkarza Ruchu Chorzów.

- Generałowie i agenci bezpieki wchodzący do szatni polskich piłkarzy nakazując im przegrać mecz, bo w przeciwnym razie może to źle się skończyć, to pewnie był dość osobliwy widok – mówi Maciej Musiał.

Ale opowiadając o arkanach gry w tym spektaklu zwraca uwagę na zupełnie inny aspekt.

- Ja mam strzelać bramki. Najbardziej zastanawiałem się, co będzie jak ich nie strzelę – uśmiecha się odtwórca roli Cieślika.

Organizatorzy widowiska zamierzają wykorzystać potencjał Kotła Czarownic, przygotowując przestrzeń na kształt amfiteatru. Na trybunach zasiądą widzowie, a płyta stadionu będzie sceną. Nie będzie to jednak spektakl stricte biograficzny. To wielowymiarowe widowisko, w którym narracja teatralna zostanie wzbogacona muzyką, obrazem filmowym oraz efektami multimedialnymi.

- To wydarzenie jest wyjątkowe nie tylko dla Województwa Śląskiego, ale i w skali całej Polski. Połączenie wielkiej historii sportu, teatru i nowoczesnych technologii w przestrzeni stadionu to przedsięwzięcie, jakiego jeszcze w naszym kraju nie było. Cieszę się, że możemy opowiedzieć o losach Gerarda Cieślika właśnie tutaj – na Superauto.pl Stadionie Śląskim, gdzie tworzyła się nie tylko jego legenda, ale również całego polskiego futbolu – akcentuje członek zarządu Województwa Śląskiego, Waldemar Bojarun.

- W biografii Gerarda Cieślika jest wszystko. Sport, trudna i bolesna historia, ale też wielka polityka. Mówienie o śląskiej tożsamości przez pryzmat takich postaci pokazuje ludzki wymiar i konkretne twarze tej złożonej rzeczywistości. Głos ze Śląska coraz wyraźniej wybrzmiewa na antenach Telewizji Polskiej. Spektakle Teatru Telewizji „Mianujom mie Hanka” czy „Ezi” świadczą o tym, że ten region jest dla nas bardzo ważny – mówi dyrektor generalny TVP Tomasz Sygut.

Punktem wyjścia dla scenariusza jest wspomniany już legendarny mecz Polska – ZSRR z 1957 roku. Mecz, którego polska reprezentacja z przyczyn politycznych, wygrać nie powinna. A jednak Biało-Czerwoni wygrali to spotkanie 2:1, a zdobywcą obu bramek był właśnie, co na zawsze zapisało się i w historii rodzimej piłki, i samego Stadionu Śląskiego.

- Obchodząc 70-lecie naszego stadionu, chcieliśmy stworzyć wydarzenie, które w wyjątkowy sposób połączy jego historię z nowoczesnością. Ten spektakl wpisuje się jednocześnie w jedną z najbardziej spektakularnych historii związanych z tym miejscem, przy czym opowiadamy ją w zupełnie nowej formie. Po raz pierwszy stadion stanie się wielką sceną teatralną. Myślę, że to na długo pozostanie w pamięci widzów – podsumowuje dyrektor Supearauto.pl Stadionu Śląskiego Adam Srzyżewski.

Bilety na to wydarzenie można nabywać za pośrednictwem serwisu biletyna.pl

Powrót na początek strony